Tlumacz 1337

Że najbardziej popularnym błędnym przekonaniem dotyczącym pracy tłumacza jest toż, że ponoć istnieje dosłowne tłumaczenie między dwoma dowolnymi językami, co robi przekład procesem gładkim i mało automatycznym. Niestety, realia prezentują się wręcz przeciwnie, zaś procedura tłumaczenia praktycznie zawsze obfituje także w szanse, jak też częstokroć zachodzi zjawisko nieumyślnego mieszania idiomów oraz systemów użycia obu języków. Wielu młodych w naszych zawodu tłumaczy wynika z mylnego założenia, że ich praca uznawana jest do grupy nauk ścisłych i niesłusznie zakładają, że żyją bezpośrednie związki pomiędzy określonymi nastrojami i zwrotami w nowych językach. Dodatkowym nieporozumieniem jest prawo, iż istnieją niezmienne formy tłumaczenia, jakie można powielać niczym w kryptografii.

Praca tłumacza nigdy nie polega wyłącznie na bezrefleksyjnym kodowaniem i dekodowaniem pomiędzy językiem źródłowym i docelowym przy zachowaniu słownika jako pomocy naukowej, albowiem działanie autora przekładów w jak nie przypomina funkcjonowania translatora. Miewamy niekiedy do podejmowania z tłumaczeniami maszynowymi (zwanymi także tłumaczeniami automatycznymi bądź komputerowymi), czyli tekstami przetłumaczonymi automatycznie przez program komputerowy. Choć technologia translatorów dalej jest modernizowania i wdrażane są innowacyjne rozwiązania, to rozumienie maszynowe nadal nie reprezentują satysfakcjonującego poziomu. Niemniej jednak, coraz częściej wykorzystywane jest ograniczone oprogramowanie wspierające tłumaczenie (ang. computer-assisted translation – CAT), które ułatwia proces wykonywania przekładu przez tłumaczy.

O praktyków w ważnych miastach jak Warszawa nie trudno, chociaż rozumienie to miejsce skomplikowane, które chce od autora przekładu dużej wiedzy, wielkiego zainteresowania i przygotowania merytorycznego. Między poddawanymi tłumaczeniu językami istnieją jednak różnice stylistyczne oraz interpunkcyjne, które oprócz komplikują procedurę przekładu. Wśród problemów językowych, na jakie natrafia tłumacz angielskiego charakteryzuje się zjawisko tzw. interferencji językowej, czyli nieświadome łączenie cech języka oryginalnego i ostatniego w znakach pozornie podobnie (np. angielski przymiotnik pathetic nie oznacza patetyczny, tylko żałosny). Czasem wyrazy wychodzące z bogatych języków brzmią prawie jednakowo, jednakże ich miejsca prezentują się zupełnie inne, dlatego tłumacz wymaga być wykwalifikowany nie tylko pod względem lingwistycznym, ale jednocześnie pod kątem znajomości dorobku kulturowego użytkowników określonej mowy.